{"id":1395,"date":"2026-10-23T12:57:05","date_gmt":"2026-10-23T10:57:05","guid":{"rendered":"https:\/\/siewspina.pl\/?p=1395"},"modified":"2026-10-23T12:57:05","modified_gmt":"2026-10-23T10:57:05","slug":"sezon-ktorego-nie-bylo-i-glosy-ktorych-nie-pytasz-o-imie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/siewspina.pl\/?p=1395","title":{"rendered":"Sezon, kt\u00f3rego nie by\u0142o, i g\u0142osy, kt\u00f3rych nie pytasz o imi\u0119."},"content":{"rendered":"\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dosy\u0107 tego, to musi si\u0119 sko\u0144czy\u0107!<\/p>\n\n\n\n<p>Ze zdziwienia podskoczy\u0142em. Tak dawno nie s\u0142ysza\u0142em g\u0142osu Stracha, \u017ce kawa\u0142ek ciasta, kt\u00f3ry zamierza\u0142em zje\u015b\u0107, zatrzyma\u0142 si\u0119 wraz z moj\u0105 r\u0119k\u0105 gdzie\u015b w po\u0142owie odleg\u0142o\u015bci mi\u0119dzy talerzem a ustami. Spojrza\u0142em w kierunku, z kt\u00f3rego dobiega\u0142 g\u0142os. Strach siedzia\u0142 w k\u0105cie, pomi\u0119dzy star\u0105 szaf\u0105 a rogiem pokoju. Siedzia\u0142 tam prawie od dnia, w kt\u00f3rym si\u0119 pojawi\u0142, i wygl\u0105da\u0142 dosy\u0107 n\u0119dznie. By\u0142 kulk\u0105, niewielkim zlepkiem kurzu i kocich k\u0142ak\u00f3w. Przeci\u0105gi przesuwa\u0142y go niespiesznie od rogu \u015bciany w kierunku szafy i z powrotem. Czasem przeci\u0105g wciska\u0142 go pod szaf\u0119 i le\u017ca\u0142 tam wiele dni, czekaj\u0105c, a\u017c zn\u00f3w otworz\u0119 okno i drzwi balkonu, \u017ceby go stamt\u0105d wywl\u00f3k\u0142 \u2013 jeszcze bardziej n\u0119dznego i zakurzonego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zaniedbujesz mnie, dbasz tylko o Flow.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bciwie mia\u0142 racj\u0119. Zaniedbywa\u0142em go od samego pocz\u0105tku, od dnia, w kt\u00f3rym zosta\u0142em przez przypadek wspinaczem. Sta\u0142o si\u0119 to trzy lata temu. By\u0142o lato, kt\u00f3ry\u015b weekend sierpnia. Mia\u0142em woln\u0105 sobot\u0119 i zastanawia\u0142em si\u0119, czy biega\u0107, p\u0142ywa\u0107, czy poje\u017adzi\u0107 na rowerze. Nie mog\u0105c si\u0119 zdecydowa\u0107, pojecha\u0142em ze znajomymi w ska\u0142y i \u017ceby pod nimi nie le\u017ce\u0107, zrobi\u0142em pierwsz\u0105 drog\u0119, potem drug\u0105 i trzeci\u0105. Wcale nie by\u0142em pewny, czy tego chc\u0119, ale sta\u0142o si\u0119. Tego samego dnia w moim domu pojawi\u0142a si\u0119 ta para: Flow i Strach. Nie zaprasza\u0142em ich ani nie zach\u0119ca\u0142em, \u017ceby zostali. Stan\u0119li przede mn\u0105 razem, jeden przyklejony do drugiego.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zosta\u0142e\u015b wspinaczem i teraz my b\u0119dziemy ju\u017c zawsze z tob\u0105, nie mo\u017cesz si\u0119 nas pozby\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Flow zamieszka\u0142a na parapecie, w doniczce z bia\u0142\u0105 orchide\u0105, kt\u00f3ra kwit\u0142a trzy razy w roku. Latem przenosi\u0142a si\u0119 do ogr\u00f3dka, w kt\u00f3rym wysia\u0142y si\u0119 maki. Strach zamieszka\u0142 w k\u0105cie, obok szafy. Nie licz\u0105c dnia, w kt\u00f3rym si\u0119 pojawili i przedstawili, nigdy nie s\u0142ysza\u0142em, \u017ceby ze sob\u0105 rozmawiali. Flow, skacz\u0105c po ca\u0142ym domu, najcz\u0119\u015bciej \u015bpiewa\u0142a na ca\u0142y g\u0142os \u201eBlue Velvet\u201d, a Strach w og\u00f3le si\u0119 nie odzywa\u0142. Kilka razy zabra\u0142em oboje w ska\u0142y, ale Strach mnie denerwowa\u0142. Wola\u0142em wspina\u0107 si\u0119 tylko z Flow, wi\u0119c w ko\u0144cu Stracha ostatecznie porzuci\u0142em. Od tego czasu siedzia\u0142 w k\u0105cie i coraz bardziej zarasta\u0142 kurzem. Z dnia na dzie\u0144 zapomnieli\u015bmy o nim \u2013 i ja, i Flow.<\/p>\n\n\n\n<p>Z Flow dobrze mi si\u0119 wspina\u0142o, dogadywali\u015bmy si\u0119 we wszystkich tematach zwi\u0105zanych ze wspinaniem. Wspinanie by\u0142o mi\u0142ym dodatkiem do moich pozosta\u0142ych aktywno\u015bci. Nie mia\u0142em wielkich ambicji, szuka\u0142em przyjemno\u015bci. Przyjemny by\u0142 dotyk ciep\u0142ej ska\u0142y, zielona trawa pod ni\u0105. Je\u015bli akurat wspinali\u015bmy si\u0119 w sektorach po\u0142o\u017conych nad wod\u0105, wpatrywali\u015bmy si\u0119 w sinoniebieskie fale i s\u0142uchali\u015bmy szumu morza. Wyspa by\u0142a rajem dla wspinaczy i dla ka\u017cdego, kto potrafi\u0142 j\u0105 zrozumie\u0107. \u0141atwe drogi mnie cieszy\u0142y i Stracha nie potrzebowa\u0142em; nie mia\u0142em potrzeby wykracza\u0107 poza stref\u0119 komfortu. Czysty zysk z porozumienia z Flow.<\/p>\n\n\n\n<p>A\u017c do tego dnia, w kt\u00f3rym spod szafy odezwa\u0142 si\u0119 Strach. Co\u015b si\u0119 w nim zmieni\u0142o od czasu, kiedy go ostatni raz widzia\u0142em. Kawa\u0142ki kurzu opad\u0142y z niego i teraz pod\u0142oga wok\u00f3\u0142 szafy by\u0142a pokryta szarymi k\u0142\u0119bkami. Resztki kurzu, kt\u00f3re pozosta\u0142y na Strachu, iskrzy\u0142y si\u0119, a ma\u0142e, szare oczy patrzy\u0142y na mnie ze z\u0142o\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie b\u0119d\u0119 wi\u0119cej siedzie\u0107 pod szaf\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Flow, kt\u00f3ra do tej pory skaka\u0142a, zatrzyma\u0142a si\u0119 w p\u00f3\u0142 skoku i zdziwiona spojrza\u0142a na Stracha.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie r\u00f3b tego, nie s\u0142uchaj go \u2013 rzuci\u0142a w moj\u0105 stron\u0119 i zaraz schowa\u0142a si\u0119 w orchidei. By\u0142a ju\u017c jesie\u0144 i dwa miesi\u0105ce temu przeprowadzi\u0142a si\u0119 z podw\u00f3rka do doniczki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jestem ci potrzebny \u2013 zakomunikowa\u0142 Strach, tym razem z bezczeln\u0105 min\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie, nie jeste\u015b \u2013 zamierza\u0142em go zignorowa\u0107 i poczeka\u0107, a\u017c zn\u00f3w wturla si\u0119 pod szaf\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jestem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Do czego? \u2013 zwyk\u0142a ciekawo\u015b\u0107 sk\u0142oni\u0142a mnie do zadania tego pytania.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Kiedy masz zawody? \u2013 chytra mina zast\u0105pi\u0142a t\u0119 wcze\u015bniejsz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawody mia\u0142y si\u0119 odby\u0107 w maju, zaraz na pocz\u0105tku sezonu wspinaczkowego. Nie chcia\u0142em bra\u0107 w nich udzia\u0142u, ale te\u017c nie chcia\u0142em pozostawi\u0107 na lodzie mojej ekipy. Mia\u0142y to by\u0107 zawody dru\u017cynowe. Po tym, co dla mnie zrobili, nie mog\u0142em im odm\u00f3wi\u0107. Mia\u0142em do sp\u0142acenia d\u0142ug. Niestety m\u00f3j poziom wspinaczkowy pozostawa\u0142 na poziomie, kt\u00f3ry wypracowa\u0142em z Flow, a moja ekipa oczekiwa\u0142a ode mnie czego\u015b wi\u0119cej. Z Flow wyznawali\u015bmy zasad\u0119 \u201ePrzyjemno\u015b\u0107 Ponad Wspin\u201d i na t\u0119 okoliczno\u015b\u0107 u\u017cywali\u015bmy has\u0142a \u201eCyfra to \u015bciema\u201d. Niestety nikt z mojej dru\u017cyny nie pod\u0142apa\u0142 naszego stylu wspinania i nikt, poza nami oczywi\u015bcie, nie u\u017cywa\u0142 u\u0142o\u017conego przez nas has\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wiem, czego potrzebujesz \u2013 tym razem mina Stracha by\u0142a triumfuj\u0105ca. \u2013 Musisz wyj\u015b\u0107 ze strefy komfortu i do tego JA jestem ti potrzebny, a nie Flow.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Czy\u017cby? \u2013 postanowi\u0142em z nim jednak chwil\u0119 porozmawia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Tak. Mam propozycj\u0119. Zajmiesz si\u0119 mn\u0105 do czasu zawod\u00f3w, a ja zajm\u0119 si\u0119 tob\u0105. B\u0119dziesz numerem jeden dla swojej dru\u017cyny, staniesz si\u0119 mocnym wspinaczem i b\u0119dziesz robi\u0107 CYFR\u0118.<\/p>\n\n\n\n<p>Na d\u017awi\u0119k s\u0142owa \u201eCyfra\u201d zamar\u0142em. To by\u0142o sprzeczne z moimi i Flow zasadami. Strach o tym wiedzia\u0142, ale wyra\u017anie mia\u0142 gdzie\u015b moje uczucia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zawrzemy pakt. B\u0119dziesz ze mn\u0105, b\u0119dziesz si\u0119 ba\u0107 i wychodzi\u0107 ze strefy komfortu, oswoisz mnie, ale zanim to si\u0119 stanie, b\u0119d\u0119 twoim nieod\u0142\u0105cznym towarzyszem. B\u0119dziemy je\u017adzi\u0107 w ska\u0142y \u2013 tylko ty i ja. Tylko do czasu zawod\u00f3w. Potem zabiera\u0107 b\u0119dziesz znowu Flow, a ja wr\u00f3c\u0119 pod szaf\u0119. Twoja dru\u017cyna b\u0119dzie najlepsza, a ty zostaniesz doceniony i sp\u0142acisz sw\u00f3j d\u0142ug.<\/p>\n\n\n\n<p>Trafi\u0142 w m\u00f3j czu\u0142y punkt. To tylko kilka miesi\u0119cy. M\u00f3g\u0142bym spr\u00f3bowa\u0107. Sp\u0142acony d\u0142ug i wdzi\u0119czno\u015b\u0107 dru\u017cyny \u2013 tylko ta Cyfra, niewygodna i uwieraj\u0105ca jak kamie\u0144 w bucie. Musia\u0142bym si\u0119 jej podporz\u0105dkowa\u0107 i oswoi\u0107 Stracha. Ju\u017c sama my\u015bl o wychodzeniu ze strefy komfortu powodowa\u0142a szybsze bicie mojego serca.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>Sam nie mog\u0142em uwierzy\u0107 w s\u0142owo, kt\u00f3re wydoby\u0142o si\u0119 ode mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Zawrzemy pakt.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 S\u0142uszna decyzja.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem g\u0142os Stracha by\u0142 rzeczowy jak g\u0142os mojego szefa.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Od jutra zaczynamy \u0107wiczy\u0107. U\u0142o\u017cy\u0142em ju\u017c plan treningowy. Codziennie po pracy b\u0119dziemy robi\u0107 trening mentalny, a w weekendy trening praktyczny w ska\u0142ach lub \u2013 gdy pogoda b\u0119dzie z\u0142a \u2013 na panelu.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a niedziela. W poniedzia\u0142ek po pracy wr\u00f3ci\u0142em do domu. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em nic nawet zje\u015b\u0107, a ju\u017c Strach pojawi\u0142 si\u0119 przede mn\u0105. Jego oczy b\u0142yszcza\u0142y bardziej ni\u017c wczoraj, resztki kurzu odpad\u0142y. Nakarmi\u0142em kota, odkurzy\u0142em pod\u0142og\u0119 i zacz\u0119li\u015bmy trening mentalny. Strach wymy\u015bla\u0142 drog\u0119 wspinaczkow\u0105, opisywa\u0142 jej trudno\u015bci, koncentruj\u0105c si\u0119 na poszczeg\u00f3lnych fragmentach: od wpinki do wpinki, doj\u015bcie do stanowiska, zjazd. Moim zadaniem by\u0142o wizualizowanie sobie poszczeg\u00f3lnych problem\u00f3w, rodzaj\u00f3w chwyt\u00f3w, ustawie\u0144 cia\u0142a, szukanie stopni. Odleg\u0142o\u015bci mi\u0119dzy wpinkami by\u0142y niezbyt du\u017ce, trudno\u015bci tylko troch\u0119 wi\u0119ksze ni\u017c podczas moich wspinaczek z Flow. To mnie nieco uspokoi\u0142o. Do czasu.<\/p>\n\n\n\n<p>Weekend by\u0142 \u0142adny, wi\u0119c pojechali\u015bmy w ska\u0142y. Moja dru\u017cyna by\u0142a zaskoczona, gdy zaproponowa\u0142em poprowadzenie pierwszej drogi. Dotkn\u0105\u0142em ska\u0142y suchymi palcami. Ska\u0142a mia\u0142a przyjemn\u0105, pomara\u0144czow\u0105 barw\u0119, du\u017co kraw\u0105dek i niewielkich rysek. Pierwsze metry przeszed\u0142em lekko, zapomnia\u0142em zupe\u0142nie o Strachu. Im wy\u017cej, tym odleg\u0142o\u015bci mi\u0119dzy wpinkami robi\u0142y si\u0119 wi\u0119ksze. Mi\u0119dzy czwart\u0105 a pi\u0105t\u0105 wpink\u0105 poczu\u0142em ten moment, kt\u00f3rego tak bardzo zawsze unika\u0142em \u2013 moment wychodzenia ze strefy komfortu. By\u0142em gdzie\u015b w po\u0142owie odleg\u0142o\u015bci mi\u0119dzy przelotami, nie mog\u0142em si\u0119 ju\u017c wycofa\u0107. Zej\u015bcie by\u0142oby trudniejsze ni\u017c p\u00f3j\u015bcie do g\u00f3ry. Nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 kolejnego chwytu, stopy nie mia\u0142y dobrego oparcia. Lewa \u0142ydka dr\u017ca\u0142a, czu\u0142em, jak palce si\u0119 poc\u0105, a prawa r\u0119ka, kt\u00f3r\u0105 trzyma\u0142em niezbyt pewny chwyt, zacz\u0119\u0142a si\u0119 ze\u015blizgiwa\u0107. Strach by\u0142 ze mn\u0105, czu\u0142em jego sapi\u0105cy oddech, a jego zachwycone, coraz wi\u0119ksze oczy mnie po\u017cera\u0142y. Z wielkim wysi\u0142kiem ustawi\u0142em lew\u0105 stop\u0119 pod innym k\u0105tem, napi\u0105\u0142em mi\u0119\u015bnie brzucha i lew\u0105 r\u0119k\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142em do kraw\u0105dki, nie maj\u0105c pewno\u015bci, czy j\u0105 utrzymam. Utrzyma\u0142em, ale by\u0142em mokry ze strachu i wysi\u0142ku. Stan\u0105\u0142em na jakim\u015b pewniejszym stopniu i \u017ceby mie\u0107 to ju\u017c za sob\u0105, ruszy\u0142em do wpinki. Wyj\u015bcie ponad kolejn\u0105 wpink\u0119 zrobi\u0142em tylko na metr. Strach mnie tak sparali\u017cowa\u0142, \u017ce nie by\u0142em w stanie si\u0119 ruszy\u0107. Z dr\u017c\u0105c\u0105 nog\u0105 zszed\u0142em ten metr i jeszcze p\u00f3\u0142 metra poni\u017cej wpinki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Bloooook, na d\u00f3\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3j partner szybko mnie opu\u015bci\u0142 i z ulg\u0105 postawi\u0142em stop\u0119 na pewnym gruncie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co si\u0119 sta\u0142o? \u2013 Zdziwienie pomieszane ze wsp\u00f3\u0142czuciem mojego partnera przyprawi\u0142o mnie o md\u0142o\u015bci. Nadal si\u0119 trz\u0105s\u0142em, tym razem ze z\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Strach mnie sparali\u017cowa\u0142 \u2013 odpowiedzia\u0142em zgodnie z prawd\u0105. \u2013 Nie chc\u0119 ju\u017c dzisiaj prowadzi\u0107 \u017cadnej drogi. P\u00f3jd\u0119 na w\u0119dk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u015bciek\u0142o\u015b\u0107 i ulga miesza\u0142y si\u0119 ze sob\u0105. Strach odpu\u015bci\u0142, czu\u0142em tylko jego satysfakcj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W poniedzia\u0142ek poszed\u0142em do pracy zm\u0119czony i zniech\u0119cony. Wr\u00f3ci\u0142em po pi\u0105tej do domu. Dzie\u0144 by\u0142 s\u0142oneczny i zachodnie \u015bwiat\u0142o wlewa\u0142o si\u0119 do mieszkania, ale by\u0142o w nim co\u015b, co zatrzyma\u0142o mnie w progu. Na szybie okna w salonie przyklejony by\u0142 Strach. Ze starego, zakurzonego Stracha nic nie zosta\u0142o. Mia\u0142 teraz posta\u0107 zbudowan\u0105 z czarnej plazmy, kt\u00f3rej fragmenty poprzyklejane by\u0142y na wszystkich meblach i pod\u0142odze, na ca\u0142ym odcinku szafa \u2013 okno.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Na to si\u0119 nie umawiali\u015bmy!<\/p>\n\n\n\n<p>Da\u0142em je\u015b\u0107 kotu i w\u015bciek\u0142y zabra\u0142em si\u0119 za szorowanie. Nie znosz\u0119 brudu i ba\u0142aganu. Nie jestem w stanie \u017cy\u0107 w chaosie, w mieszkaniu, w kt\u00f3rym rzeczy \u017cyj\u0105 w\u0142asnym \u017cyciem. Kawa\u0142ki plazmy nie chcia\u0142y si\u0119 da\u0107 \u0142atwo zdrapa\u0107. Po godzinie szorowania opad\u0142em na kanap\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Do roboty \u2013 Strach tymczasem zsun\u0105\u0142 si\u0119 z okna i umo\u015bci\u0142 przed kanap\u0105. Mia\u0142 wyra\u017anie wi\u0119ksze oczy ni\u017c przed weekendem. \u2013 Dzi\u015b b\u0119dziemy \u0107wiczy\u0107 loty.<\/p>\n\n\n\n<p>Loty. Nigdy nie lata\u0142em. Od kiedy zacz\u0105\u0142em si\u0119 wspina\u0107, nigdy nie odpad\u0142em. Wspina\u0142em si\u0119 tak, \u017ceby nie odpada\u0107. Kilka lat wspinania i \u017cadnego lotu nigdy nie zaliczy\u0142em. By\u0142em podejrzanym wspinaczem, bez \u017cadnego do\u015bwiadczenia w lataniu. Moi koledzy wspinali si\u0119, skupiaj\u0105c si\u0119 na celu; nie my\u015bleli o tym, \u017ce cen\u0105 mo\u017ce by\u0107 odpadni\u0119cie i lot. Robili post\u0119py, ja tkwi\u0142em nadal w tym samym miejscu. Nie przeszkadza\u0142o mi to zupe\u0142nie, ale Strach mia\u0142 inny pogl\u0105d na kwesti\u0119 latania.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Jeste\u015b ju\u017c wysoko nad przelotem, nie masz dobrego chwytu, pr\u00f3bujesz co\u015b z\u0142apa\u0107, ale chwyt jest ob\u0142y, nie dajesz rady go utrzyma\u0107, a noga ze\u015blizguje si\u0119 ze stopnia. Lecisz.<\/p>\n\n\n\n<p>Strach w oczach \u2013 o to tu chodzi. Widz\u0119 to: wielk\u0105 luf\u0119 pod nogami i czuj\u0119 \u015bwist powietrza. Czy przelot wytrzyma? To wszystko dzieje si\u0119 tylko w mojej g\u0142owie, ale trz\u0119s\u0119 si\u0119 i poc\u0119, nogi uginaj\u0105 si\u0119 podemn\u0105. Nie jestem w stanie wykrzesa\u0107 s\u0142owa. Strach jest zadowolony. Jego oczy b\u0142yszcz\u0105 i robi\u0105 si\u0119 jeszcze wi\u0119ksze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 No, dosy\u0107 na dzisiaj. Id\u017a spa\u0107. W weekend zrobimy \u0107wiczenia praktyczne.<\/p>\n\n\n\n<p>Mam spa\u0107, ale w nocy nie mog\u0119 ju\u017c zasn\u0105\u0107. Od kiedy zawar\u0142em umow\u0119 ze Strachem, noce sta\u0142y si\u0119 r\u00f3wnie koszmarne jak dni. Po dw\u00f3ch godzinach kr\u0119cenia si\u0119 po \u0142\u00f3\u017cku zasypia\u0142em, ale Strach siada\u0142 mi na klacie. Budzi\u0142em si\u0119 zlany zimnym potem i za ka\u017cdym razem mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce wielki ci\u0119\u017car le\u017cy na mnie, a ja nie mog\u0119 oddycha\u0107. Rano, poturbowany noc\u0105, zwleka\u0142em si\u0119 z \u0142\u00f3\u017cka i z podpuchni\u0119tymi oczami pe\u0142z\u0142em w kierunku \u0142azienki.<\/p>\n\n\n\n<p>W pracy nie mog\u0142em si\u0119 skupi\u0107. M\u00f3j szef patrzy\u0142 na mnie z wyrzutami w oczach pomieszanymi ze zdziwieniem. By\u0142em sumiennym pracownikiem, nigdy nie sp\u00f3\u017ania\u0142em si\u0119 do pracy. Bardzo rzadko zdarza\u0142o si\u0119 co\u015b naprawd\u0119 niespodziewanego i wa\u017cnego, wi\u0119c nie musia\u0142em si\u0119 t\u0142umaczy\u0107, opowiadaj\u0105c o korkach, sp\u00f3\u017anionych autobusach czy chorych dzieciach (kt\u00f3rych nie mia\u0142em) \u2013 zawsze by\u0142em w pracy pierwszy. Praca sprawia\u0142a mi przyjemno\u015b\u0107 i nie m\u0119czy\u0142a mnie. A teraz stawa\u0142em si\u0119 marnym dublerem Edwarda Nortona.<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3rego\u015b listopadowego dnia wr\u00f3ci\u0142em do domu nieco wcze\u015bniej. By\u0142o jeszcze jasno, ale Strach ur\u00f3s\u0142 ju\u017c tak, \u017ce niewiele \u015bwiat\u0142a wpada\u0142o przez okno. Czarna plazma zas\u0142ania\u0142a widok na drzewo i podw\u00f3rko za oknem. Spojrza\u0142em na orchide\u0119. Od dawna jej nie podlewa\u0142em i li\u015bcie nabra\u0142y br\u0105zowej barwy, resztki zaschni\u0119tych r\u00f3\u017cowych kwiat\u00f3w le\u017ca\u0142y na pod\u0142odze. Flow, gdzie jest Flow? Zapomnia\u0142em o niej, zapomnia\u0142em o Flow! Rozpacz spowodowa\u0142a skurcz serca i \u017co\u0142\u0105dka. Nagle u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce od dawna nie s\u0142ysza\u0142em jej weso\u0142ego g\u0142osu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gdzie jest Flow?<\/p>\n\n\n\n<p>Strach spojrza\u0142 na mnie z politowaniem: \u2013 Flow wynios\u0142a si\u0119 ju\u017c dawno temu. Mia\u0142a za ma\u0142o \u015bwiat\u0142a i uwagi. Pr\u00f3bowa\u0142a jaki\u015b czas jeszcze \u015bpiewa\u0107, ale sparali\u017cowany strachem, nie s\u0142ysza\u0142e\u015b jej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Przecie\u017c jest jesie\u0144, nie ma mak\u00f3w za oknem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Orchidei te\u017c ju\u017c nie ma \u2013 Strach rozwia\u0142 resztki mojej nadziei.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Gdzie posz\u0142a?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie wiem, nie pyta\u0142em. Powiedzia\u0142a, \u017ce si\u0119 dusi w atmosferze przesyconej mn\u0105 i nic tu po niej. Prosi\u0142a, \u017cebym ci przekaza\u0142 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u017cyczy ci szcz\u0119\u015bcia podczas zawod\u00f3w, ale mieli\u015bmy mn\u00f3stwo pracy i zapomnia\u0142em o tym.<\/p>\n\n\n\n<p>Patrzy\u0142em na kwiaty le\u017c\u0105ce pod parapetem. Moje \u0142zy kapa\u0142y prosto na zeschni\u0119te r\u00f3\u017cowe p\u0142atki, ale one pozosta\u0142y martwe i nieczu\u0142e. Po Flow nie pozosta\u0142 najmniejszy \u015blad.<\/p>\n\n\n\n<p>Po tym, jak u\u015bwiadomi\u0142em sobie nieobecno\u015b\u0107 Flow, Strach zrobi\u0142 si\u0119 jeszcze wi\u0119kszy i pewniejszy siebie. Zdrapywanie czarnej plazmy zajmowa\u0142o mi ju\u017c dwie godziny dziennie. Przez dwadzie\u015bcia cztery godziny na dob\u0119 czu\u0142em oddech Stracha na plecach. Strach \u015bciska\u0142 mi te\u017c gard\u0142o i chocia\u017c stara\u0142em si\u0119 je\u015b\u0107 zdrowo, \u017ceby utrzyma\u0107 odpowiedni\u0105 wag\u0119 potrzebn\u0105 do startu w zawodach, ma\u0142o co by\u0142em w stanie prze\u0142kn\u0105\u0107. Zamiast trzyma\u0107 wag\u0119, zacz\u0105\u0142em j\u0105 traci\u0107. Na pocz\u0105tku by\u0142o to nawet korzystne, mia\u0142em do d\u017awigania mniej kilogram\u00f3w. By\u0142y chwile, \u017ce czu\u0142em si\u0119 lekko i wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce m\u00f3j poziom wspinania znacznie si\u0119 podni\u00f3s\u0142. Koledzy byli zadowoleni, bo prowadzi\u0142em wi\u0119kszo\u015b\u0107 dr\u00f3g. Strach kaza\u0142 mi odpada\u0107, wi\u0119c odpada\u0142em. W\u0142a\u015bciwie by\u0142o mi ju\u017c wszystko jedno. Bez Flow wspinanie sta\u0142o si\u0119 ju\u017c tylko smutnym obowi\u0105zkiem \u2013 straci\u0142em Flow i straci\u0142em ca\u0142\u0105 przyjemno\u015b\u0107, jak\u0105 mia\u0142em ze wspinania.<\/p>\n\n\n\n<p>Strach potrzebowa\u0142 mnie i dzi\u0119ki mnie r\u00f3s\u0142. Zajmowa\u0142 ju\u017c prawie ca\u0142\u0105 powierzchni\u0119 szyby, przez co ma\u0142o \u015bwiat\u0142a wpada\u0142o do wn\u0119trza mojego mieszkania. Strach by\u0142 zadowolony \u2013 w ca\u0142kowitym przeciwie\u0144stwie do mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0105\u0142 si\u0119 Nowy Rok. W pracy zacz\u0105\u0142em mie\u0107 powa\u017cne k\u0142opoty i zastanawia\u0142em si\u0119, ile jeszcze m\u00f3j szef wyka\u017ce cierpliwo\u015bci w stosunku do mnie. By\u0142em permanentnie niewyspany, co wp\u0142ywa\u0142o znacz\u0105co na moj\u0105 wydajno\u015b\u0107. Praca, kt\u00f3r\u0105 zazwyczaj wykonywa\u0142em w trzy godziny, teraz zajmowa\u0142a sze\u015b\u0107. Je\u017celi co\u015b mnie ratowa\u0142o, to to, \u017ce brakowa\u0142o ch\u0119tnych do pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>Sta\u0142em si\u0119 zuchwa\u0142y. Na pocz\u0105tku stycznia zrobi\u0142em co\u015b, co nawet Strach uzna\u0142 za przegi\u0119cie. Ot\u00f3\u017c wpad\u0142em na pomys\u0142 \u017cywcowania. Ja, kt\u00f3ry ba\u0142em si\u0119 odpada\u0107 trzydzie\u015bci centymetr\u00f3w nad wpink\u0105. Pomys\u0142 ten wpad\u0142 mi do g\u0142owy zupe\u0142nie nagle. Wspinali\u015bmy si\u0119 w sektorze wewn\u0105trz Wyspy, w g\u00f3rach. Droga by\u0142a pionowa, mo\u017ce sz\u00f3stkowa, ale mia\u0142a dosy\u0107 ob\u0142e chwyty. By\u0142y momenty, w kt\u00f3rych ska\u0142a by\u0142a krucha, wi\u0119c istnia\u0142o r\u00f3wnie\u017c ryzyko odpadni\u0119cia wraz ze ska\u0142\u0105. By\u0142em mo\u017ce dziesi\u0119\u0107 metr\u00f3w nad ziemi\u0105, nikt tego nie widzia\u0142, bo schowa\u0142em si\u0119 za za\u0142omem, gdy Strach nakaza\u0142 mi natychmiast zej\u015b\u0107. Tym razem to on by\u0142 w\u015bciek\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Co ty sobie my\u015blisz?! W umowie nie by\u0142o mowy o \u017cywcowaniu! Martwy do niczego mi si\u0119 nie przydasz!<\/p>\n\n\n\n<p>Sapa\u0142, biega\u0142 i plu\u0142 dooko\u0142a jadem. Chocia\u017c raz poczu\u0142em, \u017ce mam nad nim jakiej\u015b przewagi. Wi\u0119cej nie pr\u00f3bowa\u0142em jednak w taki spos\u00f3b go za\u0142atwi\u0107. Ja r\u00f3wnie\u017c nie mia\u0142em interesu w umieraniu wskutek czego\u015b takiego jak wspinanie. Byle do zawod\u00f3w, a potem mo\u017ce wr\u00f3ci wszystko do poprzedniego stanu. Mo\u017ce wr\u00f3ci Flow. T\u0119skni\u0142em za ni\u0105 rozpaczliwie. Kupi\u0142em nawet now\u0105 orchide\u0119, kt\u00f3r\u0105 postawi\u0142em w drugim oknie, w kt\u00f3rym nie by\u0142o jeszcze Stracha. Podlewa\u0142em i nawozi\u0142em j\u0105 raz w tygodniu i gada\u0142em do niej codziennie, maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce Flow w ko\u0144cu wr\u00f3ci, a kwiat mi w tym pomo\u017ce.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety na inne domowe zaj\u0119cia nie mia\u0142em ju\u017c si\u0142y. Zdrapywanie czarnej plazmy sta\u0142o si\u0119 udr\u0119k\u0105. Czarna plazma zaklei\u0142a ca\u0142kowicie okno, bo Strach zajmowa\u0142 teraz wi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 przestrzeni w moim niewielkim mieszkaniu. Tylko kot, fukaj\u0105c i prychaj\u0105c, potrafi\u0142 sobie zapewni\u0107 troch\u0119 miejsca w k\u0105cie mi\u0119dzy szaf\u0105 a \u015bcian\u0105, bo Strach kociego fukania nie lubi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta cz\u0119\u015b\u0107 roku, nast\u0119puj\u0105ca po Nowym Roku, by\u0142a zazwyczaj najbardziej nieprzyjemna. Wyspa otula\u0142a si\u0119 lepk\u0105 mg\u0142\u0105, wilgo\u0107 oblepia\u0142a cia\u0142a, ubrania, \u015bciany dom\u00f3w, wciska\u0142a si\u0119 we wszystkie k\u0105ty. Oblepia\u0142a dusze ludzi i zwierz\u0105t. Nie mog\u0105c si\u0119 przed ni\u0105 broni\u0107, \u017cywy \u015bwiat stawa\u0142 si\u0119 ospa\u0142y, powolny i leniwy. Wyspa odpoczywa\u0142a. Strach r\u00f3s\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mog\u0142em ju\u017c nawet mie\u0107 nadziei, \u017ce ciep\u0142o wiosny zatrzyma Stracha. On by\u0142 ponad porami roku, ponad prawem Wyspy, ponad ka\u017cdym, kto si\u0119 do niego zbli\u017cy\u0142. Parali\u017cowa\u0142, obezw\u0142adnia\u0142 i zwala\u0142 z n\u00f3g ka\u017cde \u017cywe stworzenie, kt\u00f3re nieopatrznie zbli\u017cy\u0142o si\u0119 do niego. Je\u015bli raz z\u0142apa\u0142 ofiar\u0119, nie puszcza\u0142 jej. Omotana ofiara, niczym mucha w sieci paj\u0105ka, czeka\u0142a na swoj\u0105 zag\u0142ad\u0119. Flow wiedzia\u0142a o tym, by\u0142a rado\u015bci\u0105 \u2013 czyst\u0105 i niezm\u0105con\u0105. Uciek\u0142a i nie mog\u0142em mie\u0107 do niej pretensji. Pr\u00f3bowa\u0142a mnie ostrzec, uratowa\u0107. By\u0142em g\u0142upi i naiwny. Musia\u0142em sobie poradzi\u0107 sam albo zgin\u0105\u0107, uduszony przez Stracha.<\/p>\n\n\n\n<p>Z ka\u017cdym dniem ubywa\u0142o mi si\u0142. Bezsenne noce, k\u0119sy jedzenia, kt\u00f3re stawa\u0142y w gardle, i wieczna obecno\u015b\u0107 Stracha \u2013 to by\u0142a moja codzienno\u015b\u0107. W zamian nie mia\u0142em nic, bo marzenie o wygraniu zawod\u00f3w sta\u0142o si\u0119 odleg\u0142e jak Antarktyda. By\u0142em s\u0142aby, moja forma wyparowa\u0142a niczym letni deszcz podczas upa\u0142\u00f3w. Zosta\u0142em oszukany. M\u00f3j zesp\u00f3\u0142 wspinaczkowy chyba te\u017c przesta\u0142 ju\u017c na mnie liczy\u0107. Koledzy spotykali si\u0119 na treningach trzy razy w tygodniu. Je\u015bli by\u0142a dobra pogoda, je\u017adzili w ska\u0142y. Na Wyspie nie brakowa\u0142o s\u0142onecznych sektor\u00f3w \u2013 takich, kt\u00f3re nawet po mocnym deszczu szybko wysycha\u0142y. Czasem je\u017adzi\u0142em z nimi, maj\u0105c nadziej\u0119, \u017ce dotyk ciep\u0142ej ska\u0142y przypomni mi o Flow. Wspina\u0142em si\u0119, ze Strachem przy boku, po \u0142atwych drogach; trudne zosta\u0142y poza moim zasi\u0119giem. Flow, jak nale\u017ca\u0142o si\u0119 spodziewa\u0107, nigdzie nie spotka\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Czas zawod\u00f3w zbli\u017ca\u0142 si\u0119 nieub\u0142aganie szybko. Nic ju\u017c nie mog\u0142em zrobi\u0107 i czeka\u0142em na dzie\u0144, w kt\u00f3rym koledzy przeka\u017c\u0105 mi wiadomo\u015b\u0107, \u017ce nie mog\u0119 z nimi startowa\u0107 w jednej dru\u017cynie. Nie m\u00f3g\u0142bym mie\u0107 do nich pretensji \u2013 tak samo, jak nie mog\u0142em mie\u0107 pretensji do Flow. Kontraktu ze Strachem te\u017c nie mog\u0142em zerwa\u0107. Musia\u0142em z nim zosta\u0107 do maja.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego dnia na Wyspie pojawi\u0142a si\u0119 wiosna. Dni zrobi\u0142y si\u0119 mniej o\u015blizg\u0142e od wilgoci. Ludzie i zwierz\u0119ta strz\u0105sn\u0119li z siebie resztki zimowego letargu i zwr\u00f3cili swoje oczy ku s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p>Czarn\u0105 plazm\u0105 zaklejone by\u0142y oba okna w moim mieszkaniu, \u017cadne promienie s\u0142o\u0144ca nie mog\u0142y si\u0119 ju\u017c przez nie przebi\u0107. Wynios\u0142em orchide\u0119 przed dom, \u017ceby ona chocia\u017c mia\u0142a troch\u0119 \u015bwiat\u0142a, tak bardzo potrzebnego do \u017cycia. Liczy\u0142em te\u017c na to, po cichu zupe\u0142nie, \u017ce Flow gdzie\u015b kr\u0105\u017cy i kwiaty orchidei zach\u0119c\u0105 j\u0105 do powrotu, ale wiosna by\u0142a ju\u017c wsz\u0119dzie i wsz\u0119dzie na Wyspie kwit\u0142y kwiaty. Flow mog\u0142a by\u0107 te\u017c wsz\u0119dzie \u2013 z dala od Stracha i ode mnie. Plazma by\u0142a bardzo g\u0119sta i jeszcze bardziej lepka ni\u017c jesieni\u0105. Nie dawa\u0142a si\u0119 zdrapywa\u0107. Zreszt\u0105 nie mia\u0142em si\u0142y, \u017ceby czy\u015bci\u0107 okna w moim mieszkaniu. Czasem tylko wyd\u0142ubywa\u0142em ma\u0142\u0105 dziurk\u0119, przez kt\u00f3r\u0105 przebija\u0142 si\u0119 nie\u015bmia\u0142o promie\u0144 s\u0142o\u0144ca. Moja praca by\u0142a syzyfowa, bo ju\u017c na drugi dzie\u0144 to miejsce zaklejone by\u0142o jeszcze bardziej lepk\u0105 i g\u0119stsz\u0105 mas\u0105. Strach by\u0142 silniejszy. Wiosna i jemu jakby nada\u0142a mocy. Strach powinien \u017cy\u0107 w ciemno\u015bciach, a on \u017cy\u0142 sobie dobrze w jasnych promieniach s\u0142o\u0144ca, w kwitn\u0105cych kwiatach i w ciep\u0142ej skale. Rozpanoszy\u0142 si\u0119 i nabra\u0142 masy. Ju\u017c nawet kot zrezygnowa\u0142 ze swoich kocich przywilej\u00f3w: siedzia\u0142 pod szaf\u0105 i wychodzi\u0142 na chwil\u0119 tylko po to, \u017ceby co\u015b zje\u015b\u0107 ze swojej miseczki i skorzysta\u0107 z kuwety.<\/p>\n\n\n\n<p>Straci\u0142em wszelk\u0105 nadziej\u0119. Ja, cz\u0142owiek pogodny i radosny, sta\u0142em si\u0119 w\u0142asnym cieniem, pozbawiony ch\u0119ci do walki i dzia\u0142ania. Trwa\u0142em jedynie, \u017ca\u0142o\u015bnie i niepewnie, czekaj\u0105c na maj i koniec udr\u0119ki. A\u017c do tego dnia, gdy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a po\u0142owa marca. Wraca\u0142em z pracy niewyspany i s\u0142aby jak niemowl\u0119, zmaga\u0142em si\u0119 z b\u00f3lem g\u0142owy, kt\u00f3ry by\u0142 odpowiedzi\u0105 mojego organizmu na brak snu, kt\u00f3ry fundowa\u0142em mu od kilku ju\u017c miesi\u0119cy. Stan codziennie si\u0119 pogarsza\u0142. W po\u0142owie drogi \u0142apa\u0142 mnie strach przed spotkaniem ze Strachem w moim mieszkaniu. By\u0142 to inny strach \u2013 wyhodowany przeze mnie, czyli nie taki, kt\u00f3ry pojawi\u0142 si\u0119 prawie cztery lata temu razem z Flow, nieproszony, w dniu, w kt\u00f3rym zosta\u0142em wspinaczem.<\/p>\n\n\n\n<p>Zanim nacisn\u0105\u0142em klamk\u0119 w drzwiach wej\u015bciowych, zrozumia\u0142em, \u017ce co\u015b si\u0119 zmieni\u0142o. Strach, kt\u00f3ry mi towarzyszy\u0142 w drodze z pracy, straci\u0142 sw\u00f3j ci\u0119\u017car, a ja dziwnie lekkim krokiem wszed\u0142em do mieszkania.<\/p>\n\n\n\n<p>Plazma by\u0142a wsz\u0119dzie: na pod\u0142odze, meblach, \u015bcianach i suficie. Rozproszona i rozpadni\u0119ta \u2013 efekt po wybuchu bomby wygl\u0105da\u0142by tak samo. Na \u015brodku mieszkania, obok doniczki z orchide\u0105, na pod\u0142odze siedzia\u0142a Flow.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie patrz tak, trzeba to posprz\u0105ta\u0107. Stracha ju\u017c tu nie ma. Wiedzia\u0142am, \u017ce by\u0142 ju\u017c zbyt wielki, wi\u0119c wr\u00f3ci\u0142am, \u017ceby go zniszczy\u0107, ale w\u0142a\u015bciwie nic nie musia\u0142am robi\u0107. Masa sama go przeros\u0142a \u2013 zobaczy\u0142 mnie i p\u0119k\u0142 z hukiem. Do maja zd\u0105\u017cymy jeszcze zrobi\u0107 form\u0119. A teraz do roboty, musimy sko\u0144czy\u0107 przed zachodem s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Flow wcisn\u0119\u0142a mi szczotk\u0119 do r\u0119ki, a sama, nuc\u0105c ca\u0142kiem g\u0142o\u015bno \u201eBlue Velvet\u201d, zabra\u0142a si\u0119 za czyszczenie okien.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Pos\u0142owie:<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><em>Pomys\u0142 opowiadania powsta\u0142 na Sardynii. Podczas pobyt\u00f3w na Wyspie prowadzimy nieko\u0144cz\u0105ce si\u0119 rozmowy z Agnieszk\u0105 i Mariem o Flow i Strachu \u2013 parze, kt\u00f3ra jest nierozerwalnie zwi\u0105zana ze wspinaniem.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>Form\u0119 i klimat tekstu zainspirowa\u0142a proza azjatycka wydawana przez wydawnictwo Tajfuny.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><em>listopad 2024 \u2013 grudzie\u0144 2025<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>Ania Sok\u00f3\u0142<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u2013 Dosy\u0107 tego, to musi si\u0119 sko\u0144czy\u0107! Ze zdziwienia podskoczy\u0142em. Tak dawno nie s\u0142ysza\u0142em g\u0142osu Stracha, \u017ce kawa\u0142ek ciasta, kt\u00f3ry&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-1395","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1395","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1395"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1395\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1396,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1395\/revisions\/1396"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1395"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1395"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/siewspina.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1395"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}